Wetzlar

Przez wiele stuleci WETZLAR cieszyło się statusem niezależnego miasta-państwa. Poczesne miejsce, jakie zyskało w czcigodnych annałach niemieckiej literatury (zob. ramka str, 45), jest konsekwencją pełnienia przezeń w latach 1693-1803 roli siedziby Sądu Apelacyjnego Rzeszy (Reiehskammergericht), najwyższej instancji sądownictwa cywilnego w Świętym Cesarstwie Rzymskim. Charakter dzisiejszego Wetzlar określa przede wszystkim rozwijający się (u przemysł lekki, lecz stare misto i jego przykryte szarymi dachami domy z pruskiego muru, ciasne zaułki i wąskie uliczki wspinające się na strome zbocza ponad Lahnem świadczą o długiej historii.

Największym spośród miejskich placów, które na ogół bywają tu mocno pochyłe, jest Plac Katedralny (Domplatz), zawdzięczający swe miano stojącemu tu kościołowi kolegialnemu, który przyjęło się nazywać katedrą. Jej konstrukcja doskonale unaocznia sposób, w jaki średniowieczni budowniczowie dokonywali stopniowej przeróbki starej świątyni romańskiej, nadając jej kształt gotyckiego kościoła halowego. Fundusze wyczerpały się, zanim prace dobiegły końca. W efekcie zachowała się dawna wieża północna i główne wejście (Pogański Portal), którego nie zdążył zakryć niedokończony, późniejszy projekt. Gotycka wieża południowa, zwieńczona w następnych latach barokową dzwonnicą, stała się symbolem miasta i najbardziej charakterystycznym punktem orientacyjnym w okolicy.

Tuż na południe od Domplatz znajduje się niewielki Fischmarkt, przy którym stoi niegdysiejszy ratusz, wykorzystywany swego czasu przez urząd Sądu Apelacyjnego Rzeszy, a dziś mieszczący kawiarnię. Podążając w górę Pffafengasse, odchodzącą od Domplatz, dojdziesz do Dworu Rycerzy Zakonu Krzyżackiego (Hof des Deuslschen Ritterordens). Wewnątrz dziedzińca znajduje się Dom Lotty (Lottahaus: wt.-nd. I0.00 – 13.00 i I4.00-I7.00: bezpł.),w którym panna Buff mieszkała wraz z rodzicami i rodzeństwem, przekształcony obecnie w niewielkie muzeum ku czci Goethego. Zgromadzono w nim dawne meble, obrazy i książki z epoki, wśród których znalazło się wiele pierwodruków i rozmaitych przekładów Wertera (pierwsze wyd. poi. I822 r.). Przeglądając je trafisz być może na swojsko brzmiące nazwisko: Chodowiecki. Urodzony w Gdańsku, działający w Berlinie, artysta o polskim pochodzeniu Daniel Chodowiecki zdobył dużą sławę w Niemczech jako autor sztychów i ilustracji książkowych. Jego dziełem była winieta tytułowa tomu Die Freudcn des jurtgen Werthers, będącego parodią utworu Goethego. „Książę poetów”, miast obrazić się, pochwalił pracę Chodowieckiego i z uznaniem przyjął wykonany przezeń z kolei projekt winiety Cierpień młodego Wertera. Polak ilustrował dzieła wszystkich znaczniejszych pisarzy niemieckich swojej epoki, obok Goethego także Lessinga i Schillera.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>