Koblencja cz. II

Nabrzeże Renu przekształcone jest obecnie całkowicie w teren turystyczny. Wzrok przykuwa jedynie stary żuraw portowy, w którym mieści SIĘ droga restauracja. Z dawnego, średniowiecznego centrum Koblencji nad brzegiem Mozeli pozostało tylko kilka zabytków. Odrestaurowano je z przesadnym pietyzmem, tak, że bardziej przypominają romantyczne wyobrażenie o dawnych Niemczech, niż świadczą o rzeczywistej historii. Elewacje budynków utrzymano w bardzo żywych, jasnych kolorach, co ma przynajmniej tę zaletę, iż wyglądają nader malowniczo. Zwrócić uwagę należy przede wszystkim na Deutscher Kaiser, XVi-wieczną kamienicę w kształcie wieży, w której dziś istnieje restauracja. Dalej rozciąga się Florinsmarkt z romańsko-golyckim kościołem św. Floriana (St. Florin), pełniącym obecnie funkcję protestanckiego zboru parafialnego. Przy placu wznosi się także Schöffenhaus, ładny niewielki budynek w pomarańczowej tonacji, z narożnymi wieżyczkami oraz Altes Kaufhaus. W tym ostatnim schronienie znalazło Muzeum Srodkoworcńskie (Mitlelrhein Museum: wt. i czw.-sb. 10.00-17.00, śr. 11.00-20.00, nd. 11.00-18.00: 5 DM), posiadające sporą kolekcję malarstwa, rzeźby oraz rozmaitych antyków. Na parterze eksponowane są dzieła przedstawicieli niemieckiego malarstwa prymitywnego oraz obraz augsburskiego artysty Jörga Breua Pokłon Trzech Króli, na którym postać jednego z monarchów to ewidentny plagiat jednego z portretów pędzla Holbeina Starszego, także zresztą augsburczyka. Na piętrze prezentowana jest wystawa ulalcntowanego przedstawiciela niemieckiego rokoka, Januariusa Zicka, który pod koniec życia osiadł w Koblencji.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>